Poradniki

Anatomia produktu. Gladiatorki

Sandały, w ich przeróżnych wydaniach, są najstarszym, znanym ludzkości, rodzajem obuwia. Istnieją kultury pierwotne, w których chodzenie boso po amazońskiej dżungli uważa się za naturalne, a stopy członków tych plemion same z biegiem lat przypominają spód buta. Większość cywilizacji zdecydowało się jednak na ochronę nóg, w różny sposób rozwiązując technicznie zagadnienie przytwierdzenia podeszwy do dolnych kończyn.

Ponieważ pozostajemy w kręgu wpływów grecko – rzymskich, na Zachodzie do dziś obecne są tzw. gladiatorki. Sami gladiatorzy walczyli raczej w pełnych butach lub takich odmianach obuwia, które chroniło palce i piszczele. Dzisiejsze sandałki, nazywane też rzymiankami, nawiązują dużo bardziej do butów legionistów, tzw. Caligae. Co ciekawe, od tej nazwy wziął się też przydomek (nie)słynnego cesarza Kaliguli, który jako dziecko przebierany był za żołnierza. Wracając jednak do rzeczonych butów, zazwyczaj sięgały one za kostkę, a ich ażurowa konstrukcja, wycinana z jednego kawałka skóry, wiązana była za pomocą rzemienia. Ten wojowniczy, rys pozostał w gladiatorkach do dziś, łącząc się z kobiecymi fasonami odkrytych butów. Przyjrzyjmy się, zatem uważnie ich współczesnym wersjom.

1. Rzemyki często zastępuje się dużo bardziej praktycznymi sprzączkami, które w rzemiośle szewskim pojawiły się znacznie później.

2. Ćwieki to oczywiście mocny trend, który dotknął już prawie każdej części garderoby. Tutaj dodają one gladiatorkom jeszcze bardziej walecznego wymiaru.

3. Obcas to także dodatek, który nie był stosowany w oryginale. Dziś nikogo nie dziwi połączenie koturny i fasonu rzymianek.

4. Zamek, który występuje tylko, w niektórych wersjach, znacznie przyspiesza proces ubierania wysokich sandałów.

5. Tak jak w antycznych wersjach, najlepsza wyściółka buta jest ze skóry lub ew. tkaniny. Unikanie amortyzowanych wkładek pasuje do rustykalnego i lekkiego charakteru tych butów.

6. Tym, co wyróżnia rzymskie sandały jest charakterystyczny pasek wzdłuż stopy, który oglądany z góry odtwarza kształt litery T. Często do dzięki niemu, mimo dużej ilości poprzecznych pasków, stopa jest dobrze utrzymywana wewnątrz buta, przeciwdziałając obtarciom.

Badania archeologiczne udowodniły, że nawet Rzymianie nosili do sandałów skarpetki. Ważne, że działo się tak, tylko wtedy, gdy podbijali północne i zimne krainy. Jako, że w Polsce sandały nosimy latem, skarpety lepiej zostawić jednak w szufladzie. Wiemy, że czytelniczki Shopstory nie potrzebują akurat tej rady, ale musieliśmy powiedzieć to na głos. Marzy nam się bowiem, że radę tę usłyszą może również niektórzy panowie…